Kto właściwie ponosi odpowiedzialność, gdy odpowiada AI?

Jennifer Schülzky
autorka: Jennifer Schülzky · 27.09.2026
Zgodność AI z przepisami

Dlaczego pierwszy wyrok w sprawie wyników wyszukiwania generowanych przez AI ma znaczenie wykraczające daleko poza Google

Generatywna AI zmienia sposób, w jaki szukamy informacji.

Zamiast przeklikiwać się przez liczne wyniki wyszukiwania, użytkownicy coraz częściej otrzymują od razu gotową odpowiedź. Wyszukiwarki streszczają informacje, oceniają źródła i formułują własne teksty. To oszczędza czas.

Jednocześnie pojawia się jednak nowe pytanie: Kto odpowiada, jeśli te odpowiedzi są błędne?

Właśnie tym pytaniem musiał się zająć Sąd Krajowy (Landgericht) w Monachium I. W centrum sprawy znalazła się funkcja Google „Übersicht mit KI” (AI Overviews), która błędnie łączyła wydawnictwo z oszustwami i nieuczciwymi praktykami biznesowymi. Sąd jasno stwierdził: nie chodzi o zwykłe przytoczenie cudzych treści, lecz o samodzielną treść, za którą odpowiada Google.

AI nie tylko streszcza – tworzy nowe twierdzenia

Zasadnicza różnica tkwi w sposobie działania generatywnej AI.

Podczas gdy klasyczne wyszukiwarki przede wszystkim odsyłają do cudzych stron internetowych, systemy AI formułują własne podsumowania. Analizują przy tym informacje z różnych źródeł, łączą je ze sobą i przedstawiają własnymi słowami.

W ten sposób mogą powstawać twierdzenia, których w tej postaci nie zawierało żadne ze źródeł. W sprawie monachijskiej doprowadziło to do powstania fałszywych zarzutów wobec poszkodowanych firm.

Wyrok dotyczy nie tylko wyszukiwarek

Choć postępowanie toczyło się przeciwko Google, jego znaczenie sięga znacznie dalej.

Coraz więcej firm korzysta z generatywnej AI, na przykład do

  • researchu,
  • wewnętrznych baz wiedzy,
  • chatbotów,
  • komunikacji z klientami,
  • wspierania decyzji
  • lub automatycznych podsumowań.

Im bardziej samodzielnie AI formułuje lub ocenia treści, tym ważniejsze staje się pytanie, kto za te treści odpowiada.

„To napisała AI” nie zwalnia z odpowiedzialności

W praktyce często słyszymy takie zdanie: „To napisała AI”.

Z prawnego punktu widzenia nie zwalnia ono jednak firmy z odpowiedzialności.

Kto publikuje treści wygenerowane przez AI lub wykorzystuje je w kontaktach z klientami, pracownikami czy partnerami biznesowymi, powinien najpierw sprawdzić ich poprawność.

Zwłaszcza w przypadku twierdzeń o faktach błędne wypowiedzi mogą mieć poważne skutki prawne – niezależnie od tego, czy sformułował je człowiek, czy AI.

Najczęstsze nieporozumienia

1. AI jedynie odtwarza istniejące informacje:

Generatywna AI tworzy nowe sformułowania i może przy tym budować nieprawdziwe powiązania.

2. Odpowiedzialność ponosi dostawca AI:

Kto publikuje lub wykorzystuje treści wygenerowane przez AI, z reguły sam za nie odpowiada.

3. Użytkownicy sami zauważą, gdy AI się myli:

Właśnie płynnie sformułowane odpowiedzi często są szczególnie przekonujące, nawet jeśli merytorycznie są błędne.

Co firmy powinny teraz sprawdzić

Z naszej praktyki doradczej wynika, że warto w szczególności

  • sprawdzać treści wygenerowane przez AI przed publikacją,
  • weryfikować twierdzenia o faktach w wiarygodnych źródłach,
  • określić, kto zatwierdza treści wygenerowane przez AI,
  • uwrażliwiać pracowników na halucynacje i dezinformację,
  • opracować wewnętrzne procesy postępowania z treściami AI
  • i traktować AI nie jako zastępstwo, lecz jako wsparcie merytorycznej weryfikacji.

Podsumowanie

Wyrok LG München I na pierwszy rzut oka dotyczy Google.

W rzeczywistości stawia jednak pytanie bardziej zasadnicze: kto bierze na siebie odpowiedzialność, gdy sztuczna inteligencja nie tylko odtwarza informacje, lecz samodzielnie je formułuje.

Z naszego doświadczenia wynika, że właśnie to pytanie staje się dla firm coraz ważniejsze.

Im bardziej naturalne staje się korzystanie z AI przy researchu, podsumowaniach czy decyzjach, tym ważniejsze jest, by nie przejmować jej wyników bez weryfikacji, lecz podchodzić do nich krytycznie.

Weryfikacja pól obowiązkowych –
krok po kroku podczas webinaru

FAQ

Kto odpowiada za błędne treści wygenerowane przez AI?


Dlaczego odpowiedzi AI ocenia się pod względem prawnym inaczej niż klasyczne wyniki wyszukiwania?


Czy wyrok dotyczy tylko wyszukiwarek takich jak Google?

Czy firmy mogą się powołać na to, że „to napisała AI”?


Jakie typowe nieporozumienia pojawiają się w pracy z treściami AI?


Na co firmy powinny zwracać uwagę, korzystając z treści wygenerowanych przez AI?